You are here: Home » Bez kategorii » Detoks sokowy – dobry produkt czy marketingowa wydmuszka?

Detoks sokowy – dobry produkt czy marketingowa wydmuszka?

Detoks sokowy zdobył serca i portfele wielu osób – od blogerów przez youtuberów po intagramowe królowe. Czy naprawdę picie soków przez kilka dni może przynieść tak niesamowite korzyści? Czy w ogóle można mówić o istnieniu czegoś takiego jak ‚detoks sokowy’? Pseudonaukowe podejście do tematu, wiele pozytywnych opinii, naturalna metoda na oczyszczenie organizmu z toksyn – to podstawa marketingowej otoczki zbudowanej wokół produktu, którego działanie jest mocno wątpliwe, by nie powiedzieć bezzasadne. Samo pojęcie ‚detoks sokowy’ w zasadzie nie istnieje – to znaczy, istnieje dla sprzedawców produktu, nie funkcjonuje jednak w medycynie czy szeroko pojętej nauce. Przyjrzyjmy się zatem, czy jest detoks sokowy – to zestaw przepisów na domowe soki, które mamy spożywać od 3 do 7 dni lub też gotowe soki zwykle tłoczone na zimno, które codzienne dostarczane są do klienta.

Podczas takiego detoksu zaleca się konsumpcję jedynie soków, których kaloryczność waha się od 800 do 1500 kcal (w najlepszym wypadku), liczba przyjmowanych kalorii jest zatem bardzo mała, a w sokach upatruje się głównego źródła energii. Detoks sokowy może być również traktowany jako wspaniały sposób na odchudzanie, który, owszem, może zadziałać, ale jedynie krótkofalowo, albowiem to całkiem naturalne, że nasz brzuch staje się bardziej płaski podczas nieprzyjmowania pokarmów stałych i ubogiej kaloryczności. Twoja waga może się zmniejszyć, ale będzie to głównie woda – w czasie deficytu kalorycznego zapasowym źródłem energii staje się glikogen, który jest połączony z wodą (mniej więcej w stosunku 3 g wody na 1 g glikogenu), glikogen rozpada się, uwalniając właśnie cząsteczki wody, dlatego też zauważamy spadek wagi, nie świadczy to jednak o niczym, bo tak naprawdę nie chudniemy, to znaczy nie spalamy tkanki tłuszczowej. Niska kaloryczność przyczynia się oczywiście do szeregu innych objawów – powolnego nadwątlania pracy układu hormonalnego, senności, ubytku witamin i składników mineralnych etc.

Nie trzeba chyba pisać, co może się stać, jeśli taki detoks się przedłuży. Moc detoksykacyjna takiej sokowej terapii nie istnieje – nasz organizm sam oczyszcza się z toksyn. W procesie samooczyszczania główną rolę pełni glutation, a jego największe stężenia znajduje się w wątrobie. Różne procesy metaboliczne prowadzą do gromadzenia się zbędnych związków w tkankach, jednak te usuwane są właśnie przez wątrobę w czasie detoksykacji. Układ wydalniczy natomiast zbiera końcowe produkty przemiany materii i wydala je wraz z moczem – organizm więc oczyszcza się automatycznie. Pojęcie ‚klirens’ samo na to wskazuje, ponieważ to nic innego jak współczynnik oczyszczania – jest to objętość osocza, która zostaje oczyszczona w określonym czasie. Takich magicznych właściwości nie posiada detoks sokowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *